środa, 15 stycznia 2014

16:47


Mój kierownik twierdzi, że jego 2 letni synek lubi od czasu do czasu wziąć telefon i wykręcić numer do tatusia, żeby sobie z nim pogadać. Sam. Bez czyjejkolwiek pomocy.

Cud dziecko jakieś.
Po mamusi pewno.


poniedziałek, 13 stycznia 2014

16:59

Wygląda na to, że do 31 stycznia muszę przeżyć na kleiku i herbacie - na to mnie stać.
Nigdy nie lubiłam restrykcyjnych diet, Tym bardziej, że nigdy na takiej nie byłam. Stan finansowy na ten miesiąc mnie do tego zmusza.

God damnit.

środa, 8 stycznia 2014

20:25

Od dziś z każdym następnym dniem będę piękniejsza -
z czego na pierwsze efekty pozwolę sobie poczekać do lutego a efekt końcowy do swoich 21urodzin.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

12:55

Moje kontakty z niektórymi osobami są tak jałowe i bez sensu, nie wnoszą nic ani w moje życie ani w życie drugiej osoby i tylko nas męczą własnym towarzystwem, że czas na ich zerwanie. A przynajmniej zamrożenie na jakiś czas.
Lokata na znajomość.

niedziela, 5 stycznia 2014

3:09

Męczą wieczorne koszmary, siadają na ramieniu, szepczą do ucha prawdy i pół-prawdy, wpijają się w szyję, łaskoczą i gryzą, mruczą i kuszą, wzmagają uczucia, drażnią emocje.
Trochę w nich rozkoszy i cierpienia, przyjemności zmieszanej ze smutkiem - zachwytu ze strachem.

sobota, 4 stycznia 2014

4:52

Oddaje każdy skrawek siebie -
myśl
emocje
uśmiech swój
i spojrzenie.

Słowa giną w gestach, zbieram wspomnienia dotykiem.