Chyba jestem w życiowej kropce.
poniedziałek, 27 stycznia 2014
środa, 15 stycznia 2014
16:47
Mój kierownik twierdzi, że jego 2 letni synek lubi od czasu do czasu wziąć telefon i wykręcić numer do tatusia, żeby sobie z nim pogadać. Sam. Bez czyjejkolwiek pomocy.
Cud dziecko jakieś.
Po mamusi pewno.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
16:59
Wygląda na to, że do 31 stycznia muszę przeżyć na kleiku i herbacie - na to mnie stać.
Nigdy nie lubiłam restrykcyjnych diet, Tym bardziej, że nigdy na takiej nie byłam. Stan finansowy na ten miesiąc mnie do tego zmusza.
God damnit.
środa, 8 stycznia 2014
20:25
Od dziś z każdym następnym dniem będę piękniejsza -
z czego na pierwsze efekty pozwolę sobie poczekać do lutego a efekt końcowy do swoich 21urodzin.
poniedziałek, 6 stycznia 2014
12:55
Moje kontakty z niektórymi osobami są tak jałowe i bez sensu, nie wnoszą nic ani w moje życie ani w życie drugiej osoby i tylko nas męczą własnym towarzystwem, że czas na ich zerwanie. A przynajmniej zamrożenie na jakiś czas.
Lokata na znajomość.
niedziela, 5 stycznia 2014
3:09
Męczą wieczorne koszmary, siadają na ramieniu, szepczą do ucha prawdy i pół-prawdy, wpijają się w szyję, łaskoczą i gryzą, mruczą i kuszą, wzmagają uczucia, drażnią emocje.
Trochę w nich rozkoszy i cierpienia, przyjemności zmieszanej ze smutkiem - zachwytu ze strachem.
sobota, 4 stycznia 2014
4:52
Oddaje każdy skrawek siebie -
myśl
emocje
uśmiech swój
i spojrzenie.
Słowa giną w gestach, zbieram wspomnienia dotykiem.