sobota, 2 lutego 2013
Wsiąkam w grunt
Moja wyobraźnia jest na tak wysokim poziomie zaawansowania, że nie rozróżniam co jest snem a co rzeczywistością, choć może przemęczenie bardziej odpowiada temu stanowi.
Staram się zniwelować stres a tylko rozpłaszczam się na ziemi wsiąkając w grunt. Wyrzygałam żołądek, pomagając sobie palcami i nie wiem co zrobić z tym ochłapem mięsa. Znowu kawa trzyma mnie przy życiu, pobudzając serce. Druga, trzecia. Stop.
Drżę, zaparzając następną.
Znowu nic nie ma dla mnie znaczenia i nic nie potrafię zrobić. Nie umiem zebrać myśli i jednocześnie przestaję być twórcza, życie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz