niedziela, 3 lutego 2013
Hi5
Pół litra doskonale zintegrowało się z moim organizmem. Piwo i wino tylko pogłębiły tę odkopaną, starą przyjaźń z alkoholem, do którego wracam raz na jakieś dwa miesiące.
Tyłek, razem z koronką na nim, przymarzł do balkonu. Po co nie palić, skoro można? I po co się ubierać, jeśli zajmuje to tyle czasu a ty chcesz wyjść tylko na trzy minuty, by jeszcze bardziej podziurawić sobie płuca?
Ola też tego nie rozumie, wciskając głowę pod poduszkę.
Czuję się seksowna jak nigdy z rana. To pewnie dlatego, że jeszcze nie zdążyłam przybić porannej piątki z lustrem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń