środa, 25 grudnia 2013

19:59

Nos przyklejam do okna; gdzie moje płatki śniegu, gdzie święta
kubek herbaty i cytryna, kot na kolanie

Włączam telewizję - mówienie w Ameryce 'merry christmas' jest niepoprawne politycznie - wyłączam.
Kręcę się po domu, następne dwa koty łaszą mi się przy nogach,
chyba mi źle, coś mnie gryzie, laptop na stół, herbata, teraz się pies przypałętał
myśl za myślą ucieka, myśl myśl goni
nie złapie.
Zgorzkniała jestem ostatnio a mimo to dalej się uśmiecham.

Chciałabym poczuć się doceniona, może mi ktoś to zapewnić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz