juz mi pamiec zdazyla przemutowac wspomnienie kilka razy, gdzie zapis nagich wrazen od ich wyobrazenia?
cos trzepocze w mozgu, tuz za oczami
miota sie jak ptak w klatce
obmywa mnie gorace tsunami piasku pustynnego, usmiech, dotyk
tykot metronomu czasu
jawa i sen
zamach na wlasne emocje, bomba zmieszanych uczuc, wepchnieta w infantylne formy w ciagu dnia plyne myslami wieczorem
wtedy, o tamtej porze, tamtego dnia
poczucie dopelnienia; szum morza, piasek pod stopami..
wybieramy oceniajac ryzyko, na podstawie tego co wiemy i na co liczymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz